Stojak na kolczyki, metalowy w kształcie domku stojący na półce

… zrobiłabym to znacznie szybciej! Serio! Od momentu gdy ten pomysł na nowe hobby zrodził się w mojej głowie, do realizacji i przede wszystkim: do czerpania z tego radości – minęło zdecydowanie zbyt dużo czasu! Ale taka już jestem: muszę wszystko przemyśleć, poukładać w głowie, w efekcie zasypiam z głową pełną pomysłów, z inspiracjami z Pinteresta pod powiekami, a potem budzę się rano i zliczam w głowie ilu narzędzi, półfabrykatów, chemii czy innych rzeczy jeszcze nie mam, jakiej wiedzy jeszcze nie posiadam i czego jeszcze nie przetestowałam…

Ścinki skóry naturalnej leżące na podłodze

A wystarczy ruszyć, zacząć z tym co się ma, dokupować powoli to czego potrzeba, uczyć się, próbować, testować – tworzyć!

Nawet jeśli zamiast pracowni masz podłogę w pokoju a twój pierwszy ekspozytor na biżuterię jest z kawałka tektury 😊

Pudła ze skrawkami skór na podłodze w pokoju

Cieszyć się tym i zasypiać z nowymi pomysłami! 😊 (i jeszcze dłuższą listą zakupów w głowie!)

Więc taka dobra rada ode mnie na dziś:

Jeśli zależy Ci na przekształceniu pasji w rzeczywistość, czasem najważniejsze jest po prostu zacząć. Nie czekaj na idealne warunki, bo one rzadko kiedy przychodzą. Początki mogą być skromne, ale każdy krok naprzód to szansa na rozwój i spełnienie. Ważne, żeby zachować radość tworzenia i czerpać inspirację z procesu. W końcu, najlepsze pomysły często pojawiają się wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy!

[aktualizacja z 23.10.2023 r.]

Mam już wieszak! 😉

Wieszak, ekspozytor, stojak, stelaż… – jakkolwiek go nazwać 🙂 Wprowadził trochę ładu i podarował dodatkową przestrzeń na nowe prace, prototypy i kolczykowe eksperymenty…
Zupełnie inaczej prezentują się kolczyki – nie ważne, że oglądam je tylko ja 🙂

A znaleziony został przez przypadek na Vinted i nie mogłam sobie go odmówić… 😉 😀