Wykrojniki do wycinania kształtów w skórze naturalnej
Wykrojniki do skóry - dwa kształty, zamknięte w pudełku

Pierwsze wykrojniki do wykrawania w skórze „na spróbowanie” znalazłam na Allegro – przyszły z Wielkiej Brytanii, chociaż mam przeczucie, że są z Chin i tylko z innego magazynu leciały…

Na pierwszy rzut wybrałam zestaw w kształcie okręgów o różnej średnicy (od 5 cm do 2 cm) i łezki w 3 rozmiarach – największa o długości 5 cm.

Na pierwsze eksperymenty – w sam raz!

Młotek gumowy już mam – wrzucony do koszyka podczas robienia zakupów z jedzeniem w większym markecie (mina mojego chłopaka bezcenna, ale on już jest przyzwyczajony!). Zrobiłam rozeznanie na grupach kaletniczych: co należy jako podkład kupić pod to wybijanie. Przecież muszę mieć jakąś powierzchnię, na której położę skórę i na to wykrojniki i to musi być coś, co nie stępi ostrza wykrojnika, ale i nie wejdzie w niego jak w masło. Przecież nie położę na dywan bo zamiast dywanu będę mieć kurpiowską wycinankę… 😊

Mata do cięcia, samogojąca a na niej młotek gumowy.

Trafiłam na polską firmę, która sprzedaje gumę o różnym przeznaczeniu i stopniu twardości i jako materiał do wykrawania uszczelek i jako maty pod na przykład pralkę i mieli w ofercie maty gumowe o takiej twardości, że się nadawała pod wykrojniki. Więc mogę ich polecić z czystym sumieniem –  o ile będzie Wam potrzebna taka mata, ale o tym dalej: 😊

SILTAX, ul. Trzecia Góra 10, 32-087 Babice, www.siltax.pl, login na allegro: siltax  – Mata gumowa pod wybijaki.

Więc jest – przyszło wszystko, tylko się zabrać do roboty! I tu nastąpiło zderzenie z rzeczywistością tak jak w memach: oczekiwania kontra rzeczywistość 😉 Przygotowałam matę, wykrojniki i skórę na próbę jakąkolwiek (padło na czarną, odpad po produkcji mebli, ok. 1mm grubości) i pacnęłam raz a porządnie, a tu ledwo jakiś mizerny ślad powstał na powierzchni skrawka skórki, a o przecięciu go, to nawet mowy nie było… Trochę lipa, podjęłam kolejne próby, przecież ja się tak łatwo nie poddaję i tłukę, jakby jutra miało nie być – ku radości sąsiadów z dołu (mieszkam w bloku) – nie przypuszczających nawet, że można „schabowe tłuc” o 22:00 w niedzielę, ale co tam!

Zestaw wybijaków do skóry naturalnej -do wybijania otworów.

No nie tak to wyglądało w mojej wyobraźni… Wezwałam mężczyznę mojego, żeby „utłukł mi”, bo ja nie wiem jak to inaczej nazwać, kolejne 2 kształty i faktycznie stwierdził, że ciężko to idzie. I żeby nie było, że my jakieś dwa cherlaki, co siły zupełnie nie mają! 😊 Z nabiciem wybijakami otworu nie było większych problemów, ale trzeba mocno przyłożyć.

A właśnie! Bo nie napisałam: przecież w tej paczce to jeszcze wybijaki do otworów przyszły, też bez zarzutu, średnica od jednego milimetra do 5 mm.

Wracając jednak do tego wykrawania w skórze to nie tak to miało wyglądać… albo ta skóra taka gruba – być może to też ma znaczenie… Wsadziłam moje rozczarowanie w kieszeń i zaczęłam czytać, szukać i szperać w Internecie. Wiem, że ludzie, którzy zajmują się kaletnictwem na poważnie zazwyczaj wycinają wszystko ręcznie, ale z drugiej strony kształt elementów toreb czy pochwy do noża jest łatwiej wyciąć długim pociągnięciem noża niż małe kształty przeznaczone na kolczyki. Część ułatwia sobie pracę stosując prasę ręczną, co spotyka się niekiedy z krytyką, że wtedy to nie jest takie hand made. Ale z tym akurat nie zgodzę się do końca bo jestem z gatunku ludzi, którzy lubią sobie ułatwiać życie i nie piorę w strumieniu na tarze bo łatwiej jest jednak w pralce 😉

Wykrojone ze skóry kształty - łezka i koło.

Zaczęłam więc czytać, oglądać i szukać i szczególnie zainspirował mnie filmik tego przesympatycznego pana na YouTube: Arbor Press For Leather Work nagrany przez Geordie’s Workshop:

 

Podrzucam tu link, bo gdyby ktoś się zastanawiał, tak jak ja wcześniej nad prasą ręczną, to tu jest wszystko pokazane w praktyce plus Pan ma swój sklep, gdzie można dokupić dodatkowe akcesoria lub też można po prostu skorzystać z jego polecajek i tipów – w opisie filmu są też linki do sklepów.

Zainspirowana filmikiem zrobiłam rekonesans – taka prasa bez problemu jest do znalezienia na naszym polskim rynku, od Allegro począwszy, na stronach producentów skończywszy. W 2022 roku ceny wahały się od 300 do 500 zł za taką o nacisku 1 tony, bo więcej mi nie potrzeba, czyli wydatek do udźwignięcia. Być może dla niektórych w ramach hobby to dość wysoka kwota ale hej – gdyby moim hobby była gra w golfa znacznie więcej musiałabym wydać na kije i inny sprzęt i wykupienie członkostwa w klubie golfowym!

Grunt to sobie wszystko odpowiednio wytłumaczyć 😊😊😊 Następnym krokiem w to szaleństwo będzie zakup prasy ręcznej!