Domek z piernika - ozdoba świąteczna

Dzień Dobry!

Czy zniknęłam na praktycznie cały grudzień? Na to wygląda!

Czy musiałam trochę odpocząć od codziennego wrzucania postów do social mediów? Być może…

Przesyt internetowy, choróbsko zimowe, przygotowania do Świąt– to wszystko razem sprawiło, że mnie trochę nie było!

 Czy żałuję? Ani trochę! 🙂

Domek z piernika - ozdoba świąteczna

Na zdjęciu świąteczny piernik, który dostaliśmy na Boże Narodzenie – jest absolutnie cudowny!

„Frajdowa” świąteczna linia produkcyjna pracowała cały grudzień nad prezentami dla sióstr i przyjaciółek. Czy zrobiłam choć jedno zdjęcie temu co wyszło spod moich rąk na prezent dla bliskich? Ani jednego!

Każda para kolczyków była specjalnie przygotowywana z myślą o obdarowanej osobie, jedyna i niepowtarzalna i zrobiona prosto z serca i nie została marketingowo wykorzystana do „chwalenia się”! 😉 I z tego również jestem zadowolona 🙂 Tak może trochę na przekór zasadom promowania się -ale za to w zgodzie z samą sobą.

Mam nadzieję, że Wasze Święta były udane, wspaniałe, rodzinne – jak moje. Nabrałam dystansu, odpoczęłam, poukładałam w głowie listę rzeczy do przetestowania, kupienia, zrobienia… Jakieś plany noworoczne też powoli układają się w głowie– ale na razie pozwalam im powoli płyną– dopóki nie uznam, że czas przelać je na papier…

Składam się z mandarynek, pierniczków, miłości i radości! Uwielbiam ten świąteczny czas!


No dobra – zrobiłam też kilka par dla siebie… 😉 Ale to raczej wynik eksperymentów, albo kolczyki, które ze względu na jakiś mały defekt -zostawiłam dla siebie:

Szybka foto sesja- póki mam bombki na choince i kawałek zielonej gałązki z drzewka!

Kolczyki czarne okrągłe zrobione własnoręcznie ze skóry naturalnej w świątecznej aranżacji

No popatrzcie na ten eksperyment– podczas wycinania otworów w czarnych kolczykach, nie pomyślałam, że drugi kolczyk powinien być lustrzanym odbiciem wzoru i wyszły kolczyki z oczkami w jedną tylko stronę.

Może nie jest to błąd, może by nawet komuś nie przeszkadzał– ale mi tak…

Zostaną więc dla mnie. Poza tym nie obmyśliłam jeszcze jak zabezpieczyć ich brzegi.

Za to mogę Wam tu pokazać moje plany na początek roku…

Jakie wyniosę z nich nauki i czy będą to nauki przydatne – pewnie opiszę kiedyś w kolejnym wpisie…

Jak nie– to trzeba mi będzie o tym przypomnieć!

Kilka książek branżowych o marketingu, copywritingu i strategii komunikacji w social mediach

Dajcie mi jeszcze parę chwil… I zaraz jestem z powrotem!